„Z Aloe Vera”.
„Zawiera aloes”.
„Aloe”.
Zielony liść na opakowaniu.
Takie komunikaty łatwo zauważyć. Problem polega na tym, że przód opakowania jest przede wszystkim miejscem komunikacji marketingowej.
Jeżeli chcemy dowiedzieć się więcej o produkcie, trzeba zajrzeć głębiej.
Do składu, rodzaju produktu, sposobu użycia i informacji producenta.
Zacznij od prostego pytania: co to właściwie za produkt?
To może wydawać się oczywiste, ale ma ogromne znaczenie.
Produkt z Aloe Vera może być:
- kosmetykiem,
- napojem,
- żywnością,
- suplementem diety,
- produktem do pielęgnacji,
- albo innym wyrobem podlegającym właściwym dla niego zasadom oznakowania.
Nie można więc czytać wszystkich etykiet według dokładnie tego samego schematu.
Najpierw ustalamy kategorię produktu.
Dopiero później analizujemy jego skład.
„Z Aloe Vera” nie oznacza, że cały produkt to Aloe Vera
To jedna z najważniejszych zasad.
Duży liść Aloe Vera na opakowaniu nie informuje jeszcze:
- jaka część rośliny została wykorzystana,
- ile surowca znajduje się w produkcie,
- w jakiej jest formie,
- jakie inne składniki dodano,
- jak Aloe Vera zostało przetworzone.
Dlatego grafika na froncie może być początkiem zainteresowania produktem, ale nie powinna być końcem analizy.
Szukaj Aloe Vera w rzeczywistym składzie
W kosmetykach składniki są przedstawiane przy użyciu nazw zgodnych z zasadami nazewnictwa składników kosmetycznych.
Dlatego Aloe Vera nie zawsze będzie zapisane po prostu jako:
Aloe Vera.
Możemy spotkać określenia odnoszące się do Aloe barbadensis oraz konkretnej formy wykorzystanego surowca.
I właśnie tutaj wiedza z poprzednich artykułów zaczyna być przydatna.
Nie każda nazwa odnosząca się do Aloe Vera musi oznaczać dokładnie tę samą część rośliny lub tę samą postać surowca.
Zwróć uwagę na formę Aloe Vera
W zależności od produktu możemy spotkać surowiec w różnych formach.
Może to być m.in.:
- sok,
- materiał pochodzący z wewnętrznej części liścia,
- ekstrakt,
- proszek,
- koncentrat,
- składnik otrzymany po dalszym przetworzeniu.
Nie oznacza to automatycznie, że jedna forma jest zawsze „najlepsza”.
Oceniając produkt, trzeba uwzględnić jego przeznaczenie i całą recepturę, a nie pojedyncze słowo.
Kolejność składników może powiedzieć sporo – ale trzeba znać zasady
W przypadku kosmetyków kolejność składników nie jest przypadkowa.
Składniki powyżej określonego stężenia są co do zasady wymieniane w porządku malejącym według masy w momencie dodawania do produktu; dla składników występujących w niższych stężeniach przepisy pozwalają na większą elastyczność kolejności.
Dlatego miejsce danego składnika na liście może być użyteczną wskazówką, ale nie zawsze pozwala dokładnie określić jego procentową zawartość.
Nie warto więc wyciągać wniosku:
„jest trzeci, więc na pewno jest go X procent”.
Bez dodatkowej informacji producenta tego po prostu nie wiemy.
Nie oceniaj produktu na podstawie jednego składnika
To szczególnie ważne.
Jeżeli na liście znajduje się Aloe Vera, produkt nadal jest całą formulacją.
Znaczenie mają również pozostałe składniki.
W kosmetyku mogą odpowiadać np. za:
- konsystencję,
- trwałość,
- zapach,
- właściwości użytkowe,
- utrzymanie odpowiednich parametrów produktu.
Dlatego pytanie:
„Czy ten produkt zawiera Aloe Vera?”
jest dopiero pierwszym pytaniem.
Drugie powinno brzmieć:
„Co jeszcze znajduje się w jego składzie i po co?”
Sprawdź, z jakiej części liścia pochodzi surowiec
Jeżeli producent udostępnia taką informację, warto sprawdzić, czy mowa o:
- wewnętrznym miąższu,
- całym liściu,
- ekstrakcie,
- innej formie surowca.
Ma to znaczenie, ponieważ wewnętrzny miąższ, lateks i cały liść nie są tym samym materiałem.
To jeden z powodów, dla których samo słowo „aloes” jest zbyt ogólne, aby dokładnie opisać skład produktu.
A co z aloiną?
Tutaj przydaje się znajomość budowy liścia.
Aloina jest związana przede wszystkim z lateksem znajdującym się bliżej zewnętrznej części liścia.
Dlatego sposób wykorzystania i przetworzenia liścia ma znaczenie.
Szczególnie w przypadku produktów przeznaczonych do spożycia nie warto utożsamiać wysokiej zawartości wszystkich naturalnych składników rośliny z automatycznie wyższą jakością. NCCIH zwraca uwagę na kwestie bezpieczeństwa związane z doustnym stosowaniem lateksu Aloe Vera.
„Naturalny” nie oznacza automatycznie „im więcej, tym lepiej”.
Czy długi skład oznacza zły produkt?
Nie.
To kolejny popularny internetowy skrót.
Długość listy składników sama w sobie niewiele mówi o jakości.
Krótka lista może być odpowiednia dla jednego produktu, a bardziej rozbudowana receptura może być całkowicie uzasadniona w innym.
Zamiast liczyć składniki, lepiej pytać:
- czym jest produkt,
- do czego służy,
- jaką funkcję pełnią poszczególne składniki,
- czy informacje producenta są konkretne,
- czy deklaracje na froncie odpowiadają temu, co rzeczywiście znajduje się w składzie.
„Naturalny” też trzeba czytać uważnie
Słowo „naturalny” brzmi dobrze.
Nie zastępuje jednak listy składników.
Nie mówi również automatycznie, że produkt jest odpowiedni dla każdej osoby.
Rośliny zawierają bardzo wiele różnych substancji chemicznych – i właśnie dlatego są tak interesujące.
W przypadku Aloe Vera dobrym przykładem są różnice pomiędzy wewnętrznym miąższem a lateksem.
Oba pochodzą z tej samej rośliny.
Nie są jednak tym samym.
Nie szukaj na etykiecie obietnicy leczenia
Produkt kosmetyczny, żywność czy suplement diety nie stają się lekami tylko dlatego, że zawierają Aloe Vera.
Dlatego do haseł sugerujących leczenie chorób, zastępowanie terapii albo gwarantowany efekt zdrowotny należy podchodzić szczególnie ostrożnie.
Na NaturalnyAloes.pl interesuje nas przede wszystkim:
co znajduje się w produkcie, skąd pochodzi i jak czytać informacje o nim bez marketingowych skrótów.
Prosty schemat czytania produktu z Aloe Vera
Kiedy bierzesz do ręki produkt z Aloe Vera, możesz zadać sobie siedem pytań:
- Co to za rodzaj produktu?
- Gdzie Aloe Vera znajduje się w składzie?
- W jakiej formie zastosowano Aloe Vera?
- Czy wiadomo, jaka część liścia została wykorzystana?
- Jakie są pozostałe składniki?
- Co dokładnie deklaruje producent?
- Czy deklaracje są adekwatne do kategorii produktu?
Taki schemat daje więcej informacji niż największy nawet zielony liść wydrukowany na opakowaniu.
Najważniejsze zasady czytania etykiet
- Najpierw ustal kategorię produktu.
- Nie oceniaj produktu tylko po froncie opakowania.
- Sprawdź rzeczywistą listę składników.
- Zwróć uwagę na formę Aloe Vera.
- Jeżeli to możliwe, sprawdź wykorzystaną część liścia.
- Nie zakładaj dokładnego procentu tylko na podstawie miejsca składnika na liście.
- Patrz na całą recepturę, nie na jeden składnik.
- Nie traktuj słowa „naturalny” jako gwarancji jakości.
- Oddzielaj informacje o składzie od obietnic marketingowych.
FAQ – Aloe Vera w składzie produktów
Czy produkt z napisem „Aloe Vera” musi zawierać głównie aloes?
Nie. Sam napis na froncie nie określa jeszcze udziału Aloe Vera w całym produkcie. Trzeba sprawdzić skład i dodatkowe informacje producenta.
Czy pierwszy składnik zawsze występuje w największej ilości?
W kosmetykach składniki powyżej określonego progu są co do zasady wymieniane w kolejności malejącej, ale zasady dla składników w niższych stężeniach pozwalają na inną kolejność. Dlatego sama pozycja nie pozwala zawsze wyliczyć procentowej zawartości.
Czy krótki skład jest zawsze lepszy?
Nie. Liczba składników sama w sobie nie jest wystarczającym kryterium oceny produktu.
Czy „naturalny” oznacza bezpieczny dla każdego?
Nie. Pochodzenie naturalne nie jest gwarancją, że dana substancja lub produkt będzie odpowiedni dla każdej osoby.
Czy każdy produkt z Aloe Vera zawiera ten sam rodzaj surowca?
Nie. Produkty mogą wykorzystywać różne części rośliny i różne formy przetworzonego surowca.
Źródła i dalsza lektura
NCCIH – Aloe Vera: Usefulness and Safety
Processing, food applications and safety of Aloe vera products – PMC
Aloe vera: A review of toxicity and adverse clinical effects – PMC